Bloog Wirtualna Polska
Jest 937 745 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Margaret Thatcher na kryzys

wtorek, 14 lutego 2012 13:51 Skocz do komentarzy

 

 

Niczego nowego o filmie nie powiem. Nikt nie powie mi, czy postać Pani Damy Żelaznej oddana była przez Meryl dobrze czy nie. Bo wiem sama: na pewno nie, gdyż z zasady niemożliwe jest wierne oddanie postaci w filmie. Nikt nie powie mi, czy Thatcher, żelazną będąc, nie popełniła masy błędów, bo wiem swoje: na pewno, każdy popełnia. Odpowiem na pytanie podstawowe - warto iść do kina? No oczywiście.

 

Film jest smutny. Jest o postaci, która odchodzi, żyjąc. Demecja legendy. Babinka, którą traktują jak dziecko. Samotna. To po pierwsze.

 

Po drugie: podnosi na duchu, bo pokazuje, że... nie taka RP straszna, jak ją malują. W sławetnym parlamencie brytyjskim też kłótnie, też kariery, też prywata. Na eleganckich ulicach Starej Anglii też zamieszki i głowa pani premier z wyłupionym okiem. Też brak zrozumienia dla cięć. Zaciera taki Polak, jak ja, ręce i się cieszy, że tam też masa masą przez masę ulicami rządzi, hej.

 

Po trzecie warto dwie godziny, licząc z reklamami, siedzieć, by usłyszeć to zdanie: "Kiedyś ludzie chcieli  czegoś dokonać, dziś chcą być kimś".

Błyskawiczna refleksja. A ja chcę czego? Tego, co wszyscy, być kimś. I dlatego miło popatrzeć na kogoś od siebie fajniejszego, czyli na Thatcher via Meryl.

 

Minus: gra młodej "Thatcher". I, jak dla mnie, jeszcze za mało powyjaśnianych rzeczy. Ale rozumiem, że z wyjaśnieniami nie udałby się film, bo byłby za długi, a na to się dziś nie pozwala.

 

E.

 

Ps. Zupełnie z innej beczki, na prośbę rodorka:

http://odkrywcy.pl/kat,122994,title,Powstania-w-obozach-koncentracyjnych,wid,14251477,wiadomosc.html

 

Ps2. Z jeszcze innej - wszak Walentynki. Wyznanie Kalifa, czyli o mocy baśni

 


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 16 lutego 2012 15:42

    Film ciekawy, pokazana postac Thacher z dystansem. Meryl Streep pokazuje że w kazdym wieku można dostawać ciekawe role do grania i robić to po mistrzowsku
    pozdrawiam

    autor dobrycoach

    blog: DOBRYCOACH.bloog.pl

  • dodano: 16 lutego 2012 10:44

    Chętnie wybiorę się na ten polecany film. Zby duzo ostatnio oglądałam kiepskich filmów w kinie. Głównie polskich.

    autor baśka

    blog: iluzja26.bloog.pl

  • dodano: 15 lutego 2012 9:45

    Film ogólnie dośc ciekawy, chociażby z tego względy, że ja bardzo lubię książki i filmy biograficzne, ale jak dla mnie za dużo jest o tym jak Thatcher się starzeje i dogorywa, a za mało historii....
    Pokazywanie Żelaznej Damy jako schorowanej staruszki moim zdaniem niczego nie wnosi do filmu, który miał być biograficzno- historycznym obrazem....Jeżeli kiedyś powstanie film o Villas i twórcy połowę filmu poświęcą co się działo z Villas gdy już upadła, to ja dziękuję ale nie obejrzę...
    Pozdrawiam.....

    autor hubabuba123

    blog: zkoncaswiata.bloog.pl

  • dodano: 14 lutego 2012 19:46

    Ponoć mówiono o niej, że była wtedy jedynym politykiem z jajami. Przez co jest mi bliska, ponieważ dążę do tego by ten narząd też posiadać.
    Oczywiście bez przesady... tak, żeby mi się orientacja jednak nie zawieruszyła.

    Co do filmu - nie widziałam.
    Dorzucam jeszcze wyrażaną tu i ówdzie opinie, iż trzeba było z filmem poczekać do jej śmierci.
    Poczekać do śmierci. Czekać na czyjąś śmierć.
    (robię wielkie oczy).
    Obłuda.

    Zdanie niezłe.
    Pełno idiotów wkoło. Wszystko co cenne ulega systematycznej dewaluacji, na rzecz majtek dody.

    autor kolorowa_szmira

    blog: kolorowaszmira.bloog.pl

  • dodano: 14 lutego 2012 17:38

    Myślałam, że zapomniałaś, albo, że nie masz czasu. Ale warto było poczekać. Bardzo ciekawy artykuł... Wiele czytałam o obozach koncentracyjnych. Beletrystykę i pamiętniki, ale nie natknęłam się nigdzie na info o zbrojnym oporze. Owszem, pisano o strukturach wewnętrznego ruchu oporu, o ucieczkach, ale o powstaniach nie było, przynajmniej nie pamiętam.
    A jeszcze o Thatcher. To idolka mojego syna, mamy w domu kilka książek o polityce przez nią prowadzonej oraz biografię. Ale co z tego, jak w języku angielskim, a jak powszechnie wiadomo jest to dla mnie język obcy i niezrozumiały
    Bardzo dziękuję i pozdrawiam:)

    autor rodorek

    blog: rodorek.bloog.pl

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

piątek, 18 maja 2012

Licznik odwiedzin:  41 067 (wersja testowa)